O Gruzji

Gruzja ma długą historię, która sięga starożytności i jest znana z niezależności i silnego poczucia narodowej tożsamości. Bogate dziedzictwo kulturowe Gruzji obejmuje starożytne twierdze, cerkwie i monastyry, z których wiele zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Historia Gruzji

Choć niewielu zdaje sobie z tego sprawę, pierwsze wzmianki dotyczące tego państwa sięgają starożytności i dwóch gruzińskich państw: Iberii i Kolchidy. Co więcej, Gruzja była zaledwie drugim krajem na świecie (po Armenii), który przyjął chrześcijaństwo – za sprawą króla Iberii, Miriana III, który podjął taką decyzję w 317 roku, a więc ponad 6 stuleci przed utworzeniem Państwa Polskiego. Niestety, końcówka pierwszego tysiącleci stanowiłą dla Gruzinów pasmo walk i odpierania nieustannych najazdów ze strony Turków Seldżuckich, Persów i Arabów. Dopiero w XI wieku, za sprawą dynastii Bagratydów udało się odbudować i zjednoczyć na nowo gruzińskie ziemie.

To właśnie oni sprawili, że na przełomie XI i XII wieku Gruzja stała się na Bliskim Wschodzie znaczącą potęgą kulturalną, militarną i polityczną, która musiała uznać dopiero wyższość Mongołów i ich inwazji. Kolejne wieki przyniosły regularne zagrabianie gruzińskich terytoriów przez sąsiednie kraje – Turcję i Persję. Istotną z perspektywy Gruzji zmianę przyniósł dopiero zawarty w 1783 roku przez króla Erekle II traktat z Rosją, mówiący o przymierzu i protekcji, zwłaszcza w kontekście perskich najazdów. Niestety, podczas perskiej inwazji okazało się, że Rosjanie nie tylko nie pomogli, ale i sami zaanektowali następnie zniszczony przez wojnę kraj, by w kolejnych latach wchłaniać kolejne, niewielkie gruzińskie państewka lub odbijać te, zaanektowane przez Turcję i Persję.

Pierwsza wojna światowa spowodowała powstanie Republiki Gruzińskiej, która akt niepodległości ogłosiła 26 maja 1918 roku, niecałe pół roku przed Polską. Zaledwie trzy lata później niestety niepodległa Gruzja została ponownie najechana – przez Armię Czerwoną, która uparcie gromiła wszelkie przejawy buntu, w tym krwawe powstanie narodowe w 1924 roku. W wyniku najazdu większość terenu dawnej Gruzji znalazłą się wewnątrz sowieckiej republiki. To właśnie wewnątrz niej utworzono następnie znane do dziś autonomiczne jednostki: Adżarię, Abchazję i Osetię Południową, a część regionów przekazano Armenii, Azerbejdżanowi i Turcji.

Ponowną niepodległość Gruzji przyniósł dopiero upadek Związku Radzieckiego. Gruzini wybrali swojego pierwszego, demokratycznego prezydenta – został nim został Zwiad Gamsachurdia. Niestety, wkrótce po jego wyborze doszło do konfliktów zbrojnych w Abchazji i Osetii Południowej oraz do wojny domowej pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami prezydenta, zakończonej zwycięstwem puczystów, wspieranych przez stronę rosyjską. Sytuacja w Gruzji została opanowana przez byłego ministra spraw zagranicznych ZSRR, Eduarda Szewardnadze i to on został kolejnym prezydentem Gruzji. Niestety, konflikty doprowadził nie tylko do oderwania się Osetii Południowej, Adżarii i Abchazji, ale też głębokiego kryzysu gospodarczego, z jakim musiała borykać się Gruzja.

Choć podczas rządów Szewardnadzego kraj odzyskał pewną stabilizację gospodarczą i polityczną, jego organizm zaczął pożerać rak korupcji i nepotyzmu u władz. W połączeniu z dużym bezrobociem i niskim standardem życia przeciętnego obywatela, sytuacja ta doprowadziłą do utraty poparcia społecznego dla piastującego urząd prezydenta. Ten, pragnąc utrzymać się u władzy, posunął się nawet do fałszowania wyborów, co przesądziło o masowym buncie ludności. To właśnie jesienią 2003 roku doszło do tzw. „rewolucji róż”, polegającej na wielotysięcznych manifestacjach i naciskach ze strony innych państw, w efekcie których Szewardnadze podał się do dymisji i rozpisano nowe wybory. Te – pierwsze, w pełni demokratyczne od wielu lat – doprowadziły do zwycięstwa opozycji, dzięki czemu prezydentem został Micheil Saakaszwili. Podobne protesty w maju 2004 roku pozwoliły odzyskać władzę nad Autonomiczną Republiką Adżarii. Niestety, trzy lata później w kraju znów wprowadzono stan wyjątkowy i rozpisano przedterminowe wybory, a Osetia Południowa i Abchazja – leżące na terenie obecnej Gruzji – wciąż pozostają regionami pod silnym wpływem Rosji.

Obecnie, od 2018 roku Gruzją rządzi bezpartyjna prezydent Salome Zurabiszwili, francusko-gruzińska polityk i dyplomatka, która w latach 2004-2005 piastowała stanowisko ministra spraw zagranicznych Gruzji. Jest pierwszą w historii kobietą, która została zaprzysiężona na prezydenta Gruzji.

Turystyka

Rozwój turystyki w Gruzji, ale i na całym obszarze Kaukazu sprawił, że region ten coraz częściej wybierany jest jako docelowe miejsce podróży. Nic w tym dziwnego – czekających na przybyłych do Gruzji atrakcji nie sposób zliczyć, a dostęp zarówno do pasma górskiego, jak i do morza sprawia, że jest to wręcz idealne miejsce na wakacje bez względu na nasze upodobania.

Bez wątpienia jednym z często wybieranych miejsc wypoczynku jest najbardziej rozpoznawalny gruziński kurort  batumi, znajdujący się na wybrzeżu Morza Czarnego. Warto jednak wybierając się do Gruzji spojrzeć na uwarunkowania geograficzne nieco szerzej – w kraju znajdziemy ponad 600 jaskiń, w tym niezwykle popularną wśród odwiedzających Jaskinię Prometeusza. Godne uwagi są także wykute w skale starożytne miasta, takie jak Uplisciche niedaleko Gori, czy też wykuty w skale kompleks monastyrów Dawit Garedża i wiele innych, malowniczo położonych klasztorów. Miłośnicy win powinni udać się do Kachetii, zwanej gruzińską Toskanią  to tam  oprócz przepięknych perełek architektonicznych na każdym kroku spotkać można winnice, słynące z produkcji najlepszego gruzińskiego wina (znanego na świecie od 8 tysięcy lat!). Wreszcie – nie sposób nie odwiedzić Tbilisi, zwłaszcza uliczek Starego Miasta, by przekonać się, jak piękne i różnorodne może być połączenie tradycji i nowoczesności.

Warto podczas pobytu w Gruzji zwrócić uwagę na lokalne tradycje – mieszkańców cechuje duża gościnność i otwartość na przyjezdnych, duży nacisk kładzie się ponadto na znaczenie i rolę rodziny w codziennym życiu. W mniejszych miejscowościach wciąż kultywowany jest zwyczaj wielogodzinnego, wspólnego biesiadowania, czyli tzw. supra. A skoro przy biesiadach jesteśmy – nie sposób będąc w Gruzji nie skosztować lokalnej kuchni, w tym adżarskiego chaczapuri. Co ciekawe, sporo dań nie zawiera mięsa, dzięki czemu kuchnia ta przyjazna jest wegetarianom, nie brak takżę potraw dla osób nie przyswajających glutenu. Słowem – każdy powinien znaleźć coś, co skradnie jego kubki smakowe.

Biznes

Gruzja to kraj przemysłowo-rolniczy, w którym szczególnie silny jest przemysł wydobywczy. To właśnie w Gruzji znajdziemy kopalnie węgla kamiennego, ropy naftowej czy rud manganu, a także złota, rtęci, barytu i molibdenu. Szeroko rozwinięty jest także przemysł elektrotechniczny, maszynowy, metalurgiczny, rafineryjny czy też środków transportu (w tym taboru kolejowego). Z uwagi na klimat, istotne znaczenie dla gospodarki ma również przemysł herbaciany, owocowo-warzywny, czy też winiarski  to właśnie Gruzja jest ważnym na arenie międzynarodowej producentem win i koniaków. Na jej terenie znajdziemy także rozlewnie wód mineralnych Bordżomi – to najbardziej znana gruzińska naturalna woda mineralna, której pochodzenie datuje się na 1500 lat temu. Woda ma pochodzenie wulkaniczne i pochodzi ze źródła artezyjskiego, które wypływa na wysokości 2300 m n.p.m.

Nie bez znaczenia jest także rolnictwo – około 28% powierzchni kraju stanowią łąki i pastwiska, ponadto 11% to grunty orne, a około 4% – plantacje. Do najważniejszych upraw zaliczamy drzewa cytrusowe (zarówno cytryny, jak i mandarynki), a także winorośle i herbatę. Ponadto uprawiana jest kukurydza, pszenica, słonecznik, buraki cukrowe, tytoń i drzewo tungowe (z którego wytwarza się olejki). Ważne miejsce w gospodarce Gruzji zajmuje ponadto drobiarstwo oraz pszczelarstwo.

Co więcej, według ostatnich prognoz PKB Gruzji obecnie wzrasta w tempie nawet o 9% rocznie, co spowodowane jest napływem Rosjan i ich gotówki. Jak wynika z danych agencji prasowej Reuters, co najmniej 112 tysięcy Rosjan (głównie młodych) przeprowadziło się do Gruzji od momentu rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Napływ pieniędzy (od kwietnia do września 2022 roku był to, jak szacuje się, ponad 1 mld dolarów) sprawił, że kraj obecnie przeżywa boom gospodarczy, a wszystkie sektory rozwijają się w szybkim tempie  zarówno w przypadku dużych korporacji, jak i mikroprzedsiębiorstw.